Jakie są duchowe i intelektualne korzenie Europy? Dlaczego tak trudnym zadaniem jest dokonanie syntezy europejskiej tradycji i wartości? Jakie są szanse na to, aby Europejczycy poczuli się wspólnotą? Czytelnicy, którzy zadają sobie te pytania, powinni sięgnąć po ważną książkę o. Macieja Zięby.
Aleksander Hall
O. Maciej Zięba, duchowny i intelektualista, w pasjonującym eseju opisuje trzy historycznie dominujące projekty europejskie: chrześcijański wieków średnich, oświeceniowy i współczesny „społeczeństwa otwartego”. Idąc śladami Alexisa de Tocqueville'a i lorda Actona, ale też Karla Poppera, o. Zięba pokazuje znaczenie wiary dla wolnego społeczeństwa w zmaganiach z tym, co „nieznane, niepewne i niebezpieczne”. Szereg myśli godnych refleksji poświęca też Autor odróżnieniu wiary wspierającej wolność i tolerancję, miłość bliźniego i dobro wspólne od religijnego fanatyzmu odnoszącego się z pogardą lub wręcz nienawiścią do „innych”.
Aleksander Smolar
Fragment
Christianitas
Mówienie o Christianitas trzeba rozpocząć od konstatacji, że projekt ten, czy może lepiej wizja, nie przystaje do współczesnych nam kategorii myślenia. Dlatego bardzo łatwo tu o anachronizm. Jest to bowiem próba stworzenia kultury, w której całość życia każdej jednostki i każdej społeczności jest inspirowana przez (zachodnie) chrześcijaństwo. Jej ambicją jest stworzenie spójnego świata, w którym struktura rzemieślniczych cechów oraz style w architekturze, instytucje polityczne i życie intelektualne, obyczaje kmieci, zwyczaje mieszczańskie oraz etos rycerski ufundowane są na chrześcijaństwie.
W świecie tym nie ma wyraźnego podziału na sacrum i profanum, nie istnieje pojęcie życia prywatnego w opozycji do publicznego ani rozdzielenie Kościoła i państwa. Nie da się też mówić o – rozumianej w dzisiejszych kategoriach – autonomii uniwersytetów czy świeckiej działalności charytatywnej. Na dobre i na złe fundamentalną cechę Christianitas stanowi monizm, a także holizm wcielanej wizji, a ich pochodną jest uniwersalizm jej mieszkańców. Człowiek średniowiecza przybywający do Aberdeen, tak samo jak do Lizbony, Paryża czy też Krakowa, Uppsali lub Neapolu – nawet jeśli nie zna łaciny – czuje się obywatelem tej samej społeczności, należy do wspólnego (zachodniego) świata chrześcijańskiego – Christianitas.
(...)
RELIGIA POSTĘPU
(...)
Dwa odkrycia w szczególny sposób odmieniają tę atmosferę powszechnego u schyłku stulecia poczucia niepewności i lęku. Pierwszym są wielkie zamorskie podboje, unaoczniające zarówno narastającą potęgę Europy, jak i będące niewyczerpanym wręcz źródłem nowych dóbr: warzyw, owoców, używek, tkanin, metali i kruszców. Drugim niezmiernie ważnym czynnikiem dla transformacji europejskiego ducha było upowszechnienie się prasy drukarskiej, która odebrała ręcznie kopiowanym księgom ich elitarny charakter, w konsekwencji umożliwiając również – dzięki drukowi różnorakich podręczników – powstanie oraz rozwój nowego elementu edukacji europejskiej: wielotysięcznej sieci gimnazjów oraz kolegiów. To przełamanie pesymizmu, europejskiej „nocy ducha”, okazało się możliwe w stosunkowo krótkim czasie, gdyż tworzone przez wieki fundamenty pod europejską tożsamość zostały położone solidnie. Ideał Christianitas może upaść – reformacyjne pęknięcie i następujące po nim religijne bella omnium contra omnnes gwałtownie i tragicznie kończą próbę budowy społeczeństwa weritalnego, opartego na rozbitej teraz na różne części prawdzie chrześcijańskiej. Ale podstawy pojmowania czasoprzestrzeni i samo rozumienia człowieka jako osoby nadal będą jednoczyć Europę. Rozwój gospodarczy może już tylko przyhamować, ale nie da się go zatrzymać, a rozwój nauki i techniki może już tylko przyśpieszać.
To przełamanie europejskiej „nocy ducha” jest o tyle istotne, że umożliwi w dalszej przyszłości powstanie „religii postępu”. Sam renesans nie jest bowiem zjawiskiem wyjątkowym ani też łatwo się wpisującym w – dominujące po dzień dzisiejszy – czarno-białe opisy przeciwstawianych sobie epok. Dość powiedzieć, że uznawany za ikonę renesansu Picco della Mirandola – symbol nowoczesnego, świeckiego humanizmu, był gorącym zwolennikiem poglądów i zarazem przyjacielem Girolama Savonaroli, powszechnie uznawanego za wcielenie religijnego fanatyzmu średniowiecza. Poprzednie renesanse, polityczny – restauratio Imperii , i naukowy – przejęcie dorobku antycznych myślicieli wraz z komentarzami, nie tylko znacznie wyprzedzają trzeci – koncentrujący się na sztukach pięknych – „renesansowy renesans”, ale mają też znacznie bardziej twórcze podejście do antycznego dziedzictwa oraz tworzą wiele nowych instytucji.
(...)
SPIS TREŚCI
Wstęp
CHRISTIANITAS
Renesans pierwszy – restauratio Imperii
Rozwój Christianitas
Zastrzeżenia
Czasoprzestrzeń
Antropologia
RELIGIA POSTĘPU
Noc ducha – via purgativa
Scjentystyczny rezonans
Antychristianitas
SPOŁECZEŃSTWO OTWARTE
Przeciw ideologiom
Społeczeństwo otwarte – wróg siebie samego?
Konkluzje
Podziękowania
Wybrana bibliografia
|