 |
Seria: ANTROPOLOGICZNA Jack Goody
POSKROMIENIE MYŚLI NIEOSWOJONEJ Przełożył z języka angielskiego Marcin Szuster
Przedmową opatrzyła Joanna Tokarska-Bakir
Wydanie I, oprawa miękka, 200 s.
cena katalogowa 49,00 zł / po rabacie 36,75 zł
ISBN 978-83-06-03313-7

|
Dlaczego sztuka afrykańska różni się od zachodnioeuropejskiej? Dlaczego Indianie zachowują się tak, jak się zachowują? Co kryje się za przeobrażeniami kulturowymi w starożytnej Grecji? Wśród antropologów, socjologów, psychologów, historyków i filozofów tego rodzaju pytania zapoczątkowały dyskusję na temat przejścia od myślenia magicznego do naukowego i rozwoju racjonalności.
Nawiązując do tego zagadnienia, Jack Goody w swojej klasycznej pracy antropologicznej porównuje społeczeństwa piśmienne i niepiśmienne, by ustalić wpływ pisma na sposoby myślenia i procesy poznawcze. Korzysta w tym nie tylko z narzędzi antropologii społecznej, ale i filologii klasycznej, orientalistyki, psychologii i lingwistyki.
FRAGMENT
Intelektualiście w społeczeństwach przedpiśmiennych?
Jeżeli zdefiniuje się intelektualistę jako członka pewnej wąsko rozumianej grupy zawodowej, to wskazanie takich ludzi w społeczeństwach przedpiśmiennych będzie trudne, aczkolwiek niekoniecznie niemożliwe. Z pewnością nie było tam uczonych pokroju Zhou Jina. Gdyby jednak to pojęcie zostało zdefiniowane szerzej i obejmowało wszystkie jednostki zaangażowane w twórczą eksplorację kultury, to twierdziłbym, że ten typ aktywności jest bez wątpienia obecny nawet w „prostszych” społeczeństwach. Na skutek pewnych tendencji w naukach społecznych obecność tego rodzaju aktywności, tego rodzaju jednostek ludzkich, była skrywana. Udział intelektu w życiu prostych społeczeństw do tego stopnia pomniejszano, że niekiedy cisnęło się na usta pytanie: „Czy tubylcy w ogóle myślą?”. A może mają tylko ograniczające Ich struktury, specjalne systemy klasyfikacji, myśli nieoswojone?
Zacznę jednak od początku. Sir James Frazer w swoim wielkim, wpływowym nadal fascynującym dziele Złota Gałąź stwierdził, że pierwsza forma specjalizacji dotyczyła magii, że czarownik ustąpił miejsca kapłanowi, kapłan królowi-kapłanowi, a potem boskiemu królowi. Nie chcę się wdawać w dyskusję na temat poglądu, zgodnie z którym role polityczne wyłoniły się z ról religijnych, zwracam tylko uwagę, że sir Henry Maine posłużył się analogicznym rozumowaniem, wywodząc rozwój prawa od Temidy, a Fustel de Coulanges zastosował podobne podejście do starożytnej Grecji. Chodzi tu po prostu o ogólną hipotezę kryjącą się za większością rozważań na temat rozwoju społecznego. Głosi ona, że rosnące zróżnicowanie łączy się z postępującą sekularyzacją.
Wspominam o tej dyskusji z dwu powodów. Po pierwsze, aby zasugerować, że jedną ze sfer wymagającą zbadania pod kątem świadectw twórczej działalności intelektualnej jest sfera religijna. Po drugie, aby uzmysłowić potrzebę uświadomienia sobie implikacji sposobu myślenia związanego z krytyką i odrzuceniem tak zwanego intelektualistycznego podejścia do religii społeczeństw niepiśmiennych, przypisywanego angielskim uczonym, Tylorowi i Frazerowi.
SPIS RZECZY
Procedury pisma (Joanna Tokarska-Bakir)
Rozróżnianie bez dyskryminacji
Kolektywne versus dystrybutywne
Dychotomia a klasyfikacje
Przedmowa
- Ewolucja i komunikacja
- Intelektualiści w społeczeństwach przedpiśmiennych?
- Piśmienność, krytyka i przyrost wiedzy
- Piśmienność i klasyfikowanie. Odwracanie tablic
- Co jest na liście?
Lista
Listy administracyjne
Listy wydarzeń
Listy leksykalne
Staroegipskie onomastykony
Pismo a sporządzanie list
Listy a poznanie
- Śladami formuły
- Przepis, receptura i eksperyment
- O Wielkiej Dychotomii raz jeszcze
Indeks osób
Spis ilustracji
Spis tabel
Spis zestawień i diagramów
Spis rzeczy
zamówienia
DZIAŁ HANDLOWY
tel. 022 827 01 20
e-mail: handlowy@piw.pl
|